czwartek, 16 czerwca 2011

Piątkowe udogodnienia! | Shopping | Relacja z komersu 2011!

Cześć!
Postanowiłam w końcu coś dla Was skrobnąć, ponieważ obiecałam że będe pisać, ale jakoś z miejsca mnie nie widać ;< Aż wstyd się przyznać.
Ale tak od razu na wstępie, chciałabym Wam podziękować, za to, że mimo iż nie dodaję żadnych postów to i tak odwiedzacie mojego bloga. To bardzo miłe ;* I obiecuję już Was nie zawieść.
Generalnie dzisiejszy post będzie krótki, z dość przyzwoitą ilością zdjęć. Pisany na szybko, ponieważ niestety jutro idę do szkoły, a mam zamiar jeszcze coś dzisiaj poczytać ;) Tak więc zacznijmy i skończmy ;)
*
W zeszły piątek, w moich skromnych progach powitałam pannę Karolinę, z którą bardzo miło zaczęłam weekend. Obejrzałyśmy Sex w Wielkim Mieście i zmiksowałyśmy sobie truskawkowy koktail, który obie uwielbiamy! Pychota <3

 *
W minioną sobotę, razem z mamą wybrałyśmy się na zakupy. Ona przed weselne, ja przed komersowe. Naszym celem były buty. Ona koturny, ja baletki. Cel osiągnęłyśmy a z miasta wyjechałyśmy jeszcze z torebką i nowym numerem ELLE, którego jeszcze nie zdążyłam przejrzeć.
Bardzo cieszę się, że ja i moja mama mamy ten sam rozmiar stopy, będę mogła pożyczać od niej te cuda:



To natomiast moje nowe baleriny, które urzekły mnie tą delikatną kokardą na czubku i kwiatkami wewnątrz <3!

Mama obiecała, że będzie mi ją pożyczać także trzymam ją za słowo.

Chyba wezmę go jutro do szkoły to może wtedy zdążę przeczytać :)
*
Moje dość długie niepisanie było spowodowane także tym, że nie mam  czasu na nic. A dokładnie wczoraj odbył się komers(zabawa na  zakończenie gimnazjum dla trzecich klas). Cała impreza zaczynała się o 18 i kończyła po 23, nie skłamię jeśli napiszę, że co najmniej 3/4 tego czasu tańczyłam! Powiem szczerze, jeszcze nigdy się tak nie ubawiłam, na tego typu imprezach. Brawa dla mojego kolegi z klasy, który tańczył z nami mimo świeżo skręconej kostki(którą miał w gipsie), ale o kulach jakoś dał radę. Możecie mi wierzyć albo nie, ale przez całą zabawę zrobiłam tylko 5 zdjęć z czego jestem na jednym z moim kolegą, które możecie zobaczyć niżej. ;)
Pomińmy to, że jestem tu rozczochrana, ale uwierzcie swoje już wtedy wytańczyłam, przepraszam także że wyglądam tu jak mniej więcej trzy drzwiowa szafa, bo w rzeczywistości nie było tak źle ;)
Tym miłym akcentem kończę tą szybką notkę, przepraszam za wszystkie błędy. W jutrzejszej notce pochwalę się nowościami z Oriflame i może dodam jakieś denko.
Tymczasem idę się myć i spadam spać, bo naprawdę niewiele spałam tej nocy i jestem wykończona ;<
Dobranoc ;*

12 komentarzy:

  1. świetne koturny ;)
    jakie masz plany po gimnazjum? :> ja muszę już studia wybierać... :o masakra!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne baleriny i koturny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne pierwsze bu :O nude :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że ze swojego komersu zrobilam ze 100 zdjęć i potem niechcący usunęłam... ale później nadrobiłam kolejnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. buty na koturnie są całkiem ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Informuję Cię, że ''obserwuję'' twój blog:). woman-revolution.blogspot.com Ps to jest spam, ale nie jestem bezmózgim stworzeniem próbującym wypromować siebie, po prostu dzisiaj edytuję swoje subskrypcje i osoby, które zostały o tym informuję!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. baleriny są śliczne ! mmm widać, że koktajl musiał być pyszny, bo tak wygląda

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś - wypowiedz się! Dziękuję za każdy komentarz, staram się odwdzięczyć tym samym! ;)