wtorek, 3 lipca 2012

wind in my hair, hand on the back of my neck


Witam, więc w wakacje! Najcięższy czas z mną, a wspaniałe nie całe już 60 dni przede mną. Wykorzystajcie dobrze ten czas. Zmiany, dużo zmian. Na blogu również. Trzymajcie się ciepło, co trudne nie będzie ;)

sobota, 12 maja 2012

Takie tam życie

Mamy sobotni wieczór. notatki z geografii zrobione. Nic tylko zacząć się uczyć. Żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce. Lana Del Rey pieści moje uszy już od dobrych kilku dni i wcale nie zanosi się na to, aby ten stan rzeczy w najbliższym czasie miał się zmienić. Mam dla Was do napisania kilka obiecanych postów. W kolejce czekają ostatnie, kosmetyczne zdobycze, mój aktualny kolor na paznokciach czy też zdjęcia ze spotkania z Wero, których wcale nie ma aż tak wiele.
Tymczasem ja chwalę się plackiem upieczonym z przepisu tej PANI. Ja osobiście dodałam do niego rabarbar i mrożone truskawki, ale mam jeszcze spoooooro pomysłów z czym by go tu zrobić. Jeżeli chodzi o moje przepisy to w najbliższy piątek mam zamiar upichcić ciasteczka owsiane, którymi na pewno się tutaj pochwalę.