środa, 15 sierpnia 2012

rain rain go away, come again another day








Pachnie mi malinową odżywką, którą nałożyłam na włosy. Uwielbiam maliny. Kolejna porcja zdjęć jak obiecałam. Kilka jeszcze z lotniska, a kilka prosto z hotelowego basenu. Mam nadzieję na jakiś rower dzisiaj. Za nie całe trzy tygodnie szkoła. O nie, o nie, o nie. A w przyszłym tygodniu, wizyta u babci <3

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

It was only yesterday we spoke on the phone









Kilka zdjęć z Wrocławskiego lotniska, o wschodzie słońca. Tak. Wróciłam. Było wspaniale. Mam nadzieję, że w przyszłości czeka mnie więcej takich wyjazdów. Przywiozłam ze sobą ogrom zdjęć, którymi będę Was teraz regularnie męczyć. Dzisiaj spędziłam cudowne popołudnie z moim dziewczynami! Z okazji nocy spadających gwiazd,razem z siostrą odwiedziłam także mój balkon. Niestety, po piętnastu minutach czekania, niebo zaszło chmurami i tyle było z naszego oglądania. Do napisania!

środa, 1 sierpnia 2012

all that things goes wrong

Dzisiaj bez muzyki, szybciutki post. Otóż, podczas pakowania, przygotowywałam dla Was notkę, ze zdjęciami rzeczy które zabieram. Los tak chciał, że wszystko się po przesuwało i wyjeżdżam do Wrocławia już w nocy, potem do Katowic i ogólnie to dłuższa historia. W każdym razie nie zdążę niczego obrobić czy przygotować, pozostaje mi się tylko pożegnać.  DO ZOBACZENIA ZA TYDZIEŃ!
Zdjęcie autorstwa Sylwii Jasińskiej. (jeszcze grillowe)